Przejdź do głównej zawartości

Posty

  Rudolf Weigl (1883–1957) – „drogocenna” szczepionka Kiedy niedługo po wybuchu I wojny światowej doktor Rudolf Weigl, młody utalentowany biolog zatrudniony w pracowni mikrobiologii szpitala wojskowego w Przemyślu, zapragnął rozpocząć badania nad tyfusem plamistym, jego szef, profesor Filip Eisenberg nie był zadowolony. Wiadomo było, że tę chorobę przenoszą wszy odzieżowe, więc Weigl wpadł na pomysł, żeby pobierać materiał do szczepionki od zakażonych insektów. Eisenberg wątpił w powodzenie metody – po pierwsze, zakażonych wszy Weigl nie miał wystarczająco dużo, a można je było wówczas pozyskiwać wyłącznie od chorych na tyfus; po drugie, wszy żyją krótko, a po trzecie – siebie nawzajem wszy jakoś nie chciały zakażać. „To trzeba im to będzie do du**…, …do zadniego otworu wstrzyknąć”. To wymagało użycia niezwykle cienkiej, niewiele grubszej od ludzkiego włosa rurki, za pomocą której pod mikroskopem wprowadzano do jelita wszy kroplę zakażonego płynu. Wcześniej trzeba jednak było t...
  Kilka wybranych powodów, dla których „Maria Skłodowska-Curie. Zakochana w nauce” Tomasza Pospiesznego jest a) inspirująca, b) wzruszająca, c) pouczająca   Kiedy patrzę na wspólne zdjęcia Marii i Pierre’a, widzę twarz mężczyzny, od której bije spokój i ciepło oraz twarz kobiety, która może wydawać się nieco zasmucona, poważna, zamyślona. Z przeróżnych przekazów wynika, że małżonkowie Curie tacy właśnie byli: on życzliwy, otwarty na ludzi; ona przyjazna, uprzejma i empatyczna, ale jednak trochę wycofana, stroniąca od tłumów, małomówna i…nielubiąca pozować do zdjęć. Maria Skłodowska-Curie była genialną uczoną,   która uważała, że odkrycia naukowe powinny należeć do całej ludzkości, że tego nie sprzedaje się za pieniądze. Nie znosiła sławy i blichtru, ale zawsze rozpromieniała się, kiedy mogła się z kimś podzielić swoją wiedzą i pasją, najchętniej w zaciszu swojego laboratorium - taką zapamiętało ją wielu jej studentów i współpracowników. Możemy o tym przeczytać w niema...
  Michael Faraday (1791 – 1867) – z londyńskich slumsów ku epokowym odkryciom                                                                  Zdjęcie Michaela Faradaya - domena publiczna   Urodził się dokładnie 229 lat temu, 22 września 1791 roku w rodzinie ubogiego kowala. James Faraday często niedomagał i był niezdolny do pracy, więc młody Michael bardzo wcześnie, w wieku 13 lat, musiał porzucić szkołę i pomóc w utrzymaniu rodziny. Może dobrze się stało, bo przez swoją wadę wymowy nie miał łatwego życia w szkole. Szczęśliwie trafił jako praktykant do introligatora – dzięki temu biedny chłopak ze slumsów miał dostęp do książek, na które normalnie nie było go stać. Szczególnie zainteresowały go książki z dziedziny chemii i fizyki, zawierające opisy wielu fascynujących doświadczeń. Za uciułane ze skromnej pensji ...
Harwardzkie Komputery, czyli wielkie odkrycia w małym pokoju     Astronomki z Harvarda przy pracy; źródło: Wikipedia, domena publiczna   W 1877 roku młoda, błyskotliwa Szkotka Williamina Stevens zakochała się i poślubiła Jamesa Fleminga. Tuż po ślubie oboje wyemigrowali ze Szkocji do Bostonu w USA. Kiedy dwa lata później ona i ich malutki synek zostali przez Jamesa porzuceni, trzeba było sobie poszukać zatrudnienia. Niedługo potem podjęła pracę gosposi w domu Edwarda Charlesa Pickeringa, uznanego astronoma i dyrektora obserwatorium na Uniwersytecie Harvarda. Żona Pickeringa szybko dostrzegła, że Williamina trochę się w tej pracy marnuje i zasugerowała mężowi, żeby zatrudnił ją u siebie w obserwatorium. Tak też się stało. Z początku Williamina wykonywała prace biurowe, lecz Pickering najwyraźniej uznał, że jego zdolna podwładna sprosta większemu wyzwaniu i zaczął uczyć ją analizo wać widma gwiazd. Tak zaczyna się historia zespołu wybitnych astronomek, która jest ...
O mgławicach i zorzach, czyli poznajcie marcowe dziewczyny William Herschel, utalentowany kompozytor i muzyk, który w 1757 roku wyemigrował do Anglii z rodzinnego Hanoweru, w latach 70. XVIII wieku wpadł jak przysłowiowa śliwka w kompot, kiedy natknął się na książkę pt. Optyka. Znalazł tam m.in. instrukcję budowy teleskopu. Od sąsiada pożyczył niezbędne narzędzia i z pomocą brata zbudował od podstaw swój pierwszy teleskop. Niewinne zajęcie wkrótce przerodziło się w pasję, a William rozwinął imponującą produkcję – w ciągu kilkunastu lat zbudował ponad 400 urządzeń optycznych do obserwacji nieba, w tym największy wówczas teleskop na świecie o długości 12 metrów. Rzecz jasna jak już się miało pierwszy teleskop, trzeba było go wypróbować, badając nocne, rozgwieżdżone niebo. Z muzyka Herschel przeistoczył się w jednego z najwybitniejszych astronomów swojej epoki: w ciągu kolejnych 50 lat wypatrzył Urana (w 1781 roku) - pierwszą planetę odkrytą od czasów starożytności; następnie dwa księży...